Ostatnio udało ustalić się, że cztery osoby urodzone w Sulmierzycach były ofiarami zbrodni katyńskiej. Ten nieznany do tej pory fakt, ustalony poprzez analizę akt metrykalnych, a następnie przeze mnie upubliczniony jest aktualnie przedmiotem zainteresowania lokalnej społeczności, która rozważa możliwości uczczenia pamięci o swoich rodakach.

Oficerowie zamordowani w Katyniu i Charkowie w 1940 r. urodzeni w Sulmierzycach w Wielkopolsce.

1. por.TEODOR BANASIEWICZ
2. por.ANTONI MOSKAU
3. kpt MICHAŁ STĘCZNIEWSKI
4. por. ALFONS ZAREMBA
  

W dniu 5 października 2007 roku zostali pośmiertnie awansowani o jeden stopień wojskowy przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Podporucznik rezerwy Teodor BANASIEWICZ s. Jana i Michaliny z d. Miazga, ur. 8.11. 1899 w Sulmierzycach. Brat Jana, powstańca sulmierzyckiego. Urzędnik PKP, wiceprezes klubu sport. ,,Ostrovia”. Uczestnik wojny 1918-1921. Powstaniec wielkopolski. Absolwent średniej szkoły handlowej w Ostrowie i kursu w SPRPiech. nr 7 w Poznaniu, przydzielony do kadry OK VII. Mieszkał w Ostrowie Wlkp. i tam pracował w fabryce ,,Wagon”.

“…Brał udział wojnie polsko – bolszewickiej 1920 roku. Legitymował się stopniem podporucznika rezerwy piechoty Wojska Polskiego. W okresie międzywojennym Teodor Banasiewicz mieszkał przy ulicy Żwirki w Ostrowie i pracował jako urzędnik w Fabryce Wagon. Był wiceprezesem klubu sportowego Ostrovia. Wraz z żoną Leokadią dochował się dwóch córek: Marii i Zdzisławy. Miały cztery i dwa lata, kiedy tuż przed wybuchem II wojny światowej został zmobilizowany i wziął udział w kampanii wrześniowej. Wzięty do niewoli przez Sowietów, został osadzony w obozie w Kozielsku. Oczekująca w Ostrowie na jego powrót z frontu rodzina o jego rodzina o jego losie dowiedziała się dopiero w grudniu, kiedy nadszedł list. Pisał w nim, że w obozie jest bardzo zimno, że prosi o ciepłe rzeczy i że są z nim dwaj adwokaci, mieszkańcy Ostrowa. Jak się później okazało, był to ostatni znak życia od niego. Wiosną 1940 roku został zamordowany w lesie katyńskim. Figuruje na liście wywózkowej z dnia 2 kwietnia. Po wojnie Leokadia długo poszukiwała męża przez Polski i Międzynarodowy Czerwony Krzyż, ale nie było go na żadnej liście ofiar. Zmarła w 1973 roku. Dopiero w 1979 roku córka Zdzisława natrafiła na wydaną na Zachodzie książkę Adama Moszyńskiego z nazwiskami ofiar z Katynia. Na liście po raz pierwszy zobaczyła nazwisko swojego ojca. W kwietniu 1990 roku pojechała po raz pierwszy do Katynia. Pięć lat później uczestniczyła w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod przyszły cmentarz wojenny (został otwarty w 2000 roku). Teodor Banasiewicz upamiętniony został na tablicy przytwierdzonej do głazu umieszczonego przed siedzibą klubu sportowego Ostrovia w 1984 roku. Jego nazwisko figuruje również na tablicy w kościele Ojców Dominikanów w Poznaniu. W listopadzie 2007 roku został pośmiertnie awansowany do stopnia porucznika. W maju 2018 roku jego imię nadano Dębom Pamięci, rosnącym przy Zespole Szkół Publicznych nr 3 w Pleszewie.” cyt. za  https://wlkp24.info/wspomnienie/teodor-banasiewicz/

Grób rodziców Teodora Banasiewicza na nowym cmentarzu w Sulmierzycach. Miejsce pochówku: Katyń. 

Podporucznik rezerwy pilot Antoni MOSKAU syn Stanisława i Marii z Simińskich, urodzony 10.03.1904 w Sulmierzycach.  Jeden z najlepszych zawodników Gimnazjalnego Klubu Sportowego ,,Venetia” w Ostrowie Wielkopolskim. Absolwent gimnazjum męskiego w Ostrowie Wlkp. – matura w 1925 r. – i WSH w Poznaniu 1930, mgr ekonomii. W 1926 ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Lot. Podporucznik mianowany od 1.01.1932. W 1934 przydzielony do 3 pułku lot. do 3 eskadry zapasowej Bazy nr 3. Pracownik katowickich firm, m.in. ,,Sirius”, ,,Blask”, ,,Wspólnota Interesów”. Wraz z personelem Bazy ewakuował się w kierunku Rumunii i w pobliżu wsi Zwinnicze koło Tarnopola dostał się do niewoli radzieckiej. Od dnia w dniu 17.10.1939 r. przebywał w obozie jeńców wojennych w Oranie, [01.11.1939 przybył do Kozelska].  3-5.04.1940 r. został wywieziony transportem do lasku katyńskiego i tam zamordowany przez NKWD, prawdopodobnie pomiędzy 04-07.04.1940. Żonaty z Jadwigą Nowicką, miał córki Jolantę (ur.1934) i Alinę Annę (ur.1939). Upamiętniony m.in. przed kościołem pw. św. Antoniego w Ostrowie Wlkp. Miejsce pochówku: Katyń.

Niektóre dane zaczerpnięto z oprac.  Księga lotników polskich poległych, zmarłych i zaginionych w latach 1939 – 1946. ·Hubert Kazimierz Kujawa.

Porucznik rezerwy Michał STĘCZNIEWSKI syn Władysława i Pelagii z d. Kazowska, urodzony 7.09.1885 roku w Sulmierzycach. Absolwent Wydziału Farmacji uniwersytetu w Lipsku (1910). Właściciel apteki w Strzelnie. Uczestnik I wojny światowej. W stopniu porucznika zatwierdzony ze starszeństwem 1 czerwca 1919, przydzielony do 8 szpitala okręgowego. Żonaty, miał córkę Irenę (ur.1916) i trzech synów: Gwidona (ur.1914), Bogdana i Feliksa. Ekshumowany przez komisję niemiecką (ekshumacja opisana w raporcie z dnia 21.04.1943). Przy zwłokach zabitego znaleziono następujące dokumenty: Książeczkę wojskową, naramiennik (porucznik), kartkę z adresem, list, modlitewnik, bibułkę papierosową, lustro, portfel. Rozstrzelany 30.04.1940 r. Grób rodziców Michała Stęczniewskiego znajduje się na starym cmentarzu w Sulmierzycach. Miejsce pochówku: Katyń.

Podporucznik sł. zdr. rezerwy Alfons Leon ZAREMBA syn Stanisława i Marty z d. Jachlińskiej. Urodzony 9.04.1910 roku w Sulmierzycach.  Absolwent gimnazjum w Krotoszynie (1929), Akademii Stomatologicznej w Warszawie (1933) oraz SPRSan. (1934). Mianowany ppor. ze starszeństwem 101.1936. Przydzielony do kadry zapasowej 2 Szp. Okr. Lekarz stomatolog z Gniezna. Grób ojca Alfonsa Leona Zaremby znajduje się na starym cmentarzu w Sulmierzycach Miejsce pochówku: Cmentarz Ofiar Totalitaryzmu na Piatichatkach.

 

3 myślą nad “Katyń

  1. Robert Bergander napisał komentarz: Na cmentarzu w Sulmierzycach,jest tabliczka ..Stanisława Kroczyńskiego ,ur.18.01.1898 ,Poznań
    zamordowany w Katyniu.
    Zona Maria Dutkiewicz ( 1898-?)
    Mieli 5 dzieci.
    Ojcem Stanisława był Adam Kroczyński ,matka Teofila Janecka.(z Goliny)

    1. Zgadza się.To upamiętnienie Stanisława Kroczyńskiego, urodzonego w Poznaniu. Kiedy ten napis powstał, nie można było jeszcze mówić i pisać prawdy o Katyniu. Takie mieliśmy kiedyś czasy. Zresztą do dzisiaj spadkobiercy sprawców tej okrutnej zbrodni utrudniają, a w niektórych przypadkach uniemożliwiają dotarcie do pełnej prawdy. Dziękuję za komentarz.

Pozostaw odpowiedź Robert Bergander Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *